Wiersze i opowieść Patrycji Wolanin z kl. 5 A

opublikowane: 18 mar 2017, 04:32 przez Szkoła Podstawowa   [ zaktualizowane 18 mar 2017, 04:33 ]
Więcej zdjęć w  Galerii

Dnia 09.03.2017 uczennica klasy 5 A Patrycja Wolanin zaprezentowała napisane przez siebie wiersze i opowieść przedszkolakom z przedszkola Słoneczna Chatka. Pomimo ogromnej tremy Patrycja spisała się na medal, a dzieci były zachwycone.
Jeszcze tego samego dnia Patrycja zawiozła swoje wiersze dzieciom ze szpitala przy ulicy Batorego, żeby choć na chwilę zapomniały o smutkach.

mgr Justyna Matura

______________________________________________________________________
Wiersze i opowieść 
Patrycji Wolanin 
Lat 10




Uciekinier

Idzie parasol 
mały uciekinier
Na niego wiatr wieje
Wieje i wieje no i nic

No i nagle 
„Och! Mam pomysł!”
I jak chuchnął !
I wywiał parasol!

Teraz sobie gdzieś latają,
Latają, latają,
I się wygłupiają….



Serduszka 

Dwa serduszka dla siebie biją.
Ale już nie dla innych.
Biją się i biją 
Z dwoma diabełkami
Bije jeden diabełek,
A drugi pomaga.
A co na to przyjaciel? Broni!
Takim sposobem- przyjaźń 
się urodziła,
i w sercach zamieszkała.



Dziwna gwiazdka

Biegnie chłopiec przez las
A z nim kto – zgadniecie?
Gwiazdka mała!
Lecz niestety uwięziona mała
miota się w pudelku.
Pokazuje coś dziwnego –
-światowe kierunki!
Tata woła:
„Chodź tu synku”
Mama też już krzyczy
Więc on leci już
bez gwiazdki.
Ta się uwolniła.
Lecz nie lata,
Bo to była,
Kompasowa gwiazdka.



Duch

Siedzi duch,
„przyroda jest równa” -mówi,
Wszystko co dobre przytula
Nie śmieci w lesie,
Nie straszy zwierząt.
Karmi zwierzaki miłością.
Tym małym sposobem
Drogi przyjacielu,
Powstała ekologia.



Historia małej figurki

Była sobie kiedyś dziewczynka – Ala.
Pewnego razu zapytała mamę, czy może iść 
z koleżankami do lasu. Mama się zgodziła.
Dziewczynki bawiły się, goniły, zbierały grzyby.
Ala po powrocie do domu poszła do pokoju.
Miała wyciągnąć figurkę kota, jedyną pamiątkę po babci.
Nie ma!!!!
Siostry zapytała, czy nie kupi nowej.
Pokłóciły się. Poszła do pokoju i zaczęła płakać.
Nic jej nie pocieszyło.
Następnego dnia pytała wszystkich,
Czy nie widzieli figurki.
Poszła do parku, atu nagle……….
Ała!!!!- krzyknęła
Ala podniosła przedmiot, a to była….
„Kicia”!!!-powiedziała Ala, widząc figurkę.
Poszła przeprosić wszystkich.
Dobrze się skończyło…
No… może poza spadnięciem
Figurki na głowę.
Ale Przeszło :-)

Patrycja Wolanin
Comments